Wielu autorów popularnonaukowych książek z zakresu fizyki kwantowej oraz tak popularnych metod medycyny holistycznej i kwantowej piszą swe teksty z niejaką nonszalancją. Nie oddzielają oni tak bardzo percepcji świata. Piszą o Polu Kwantowym. Lecz moim zdaniem najlepszym sposobem na pisanie o fizyce kwantowej jest podzielenie percepcji świata na dwa poziomy. Na Poziom Unitarny i Poziom Rzeczywisty. Dzięki temu można wyjaśnić większość problemów z fizyki kwantowej,które dotąd funkcjonowały jako tak zwane paradoksy. Na przykład paradoks kota Schrodingera. Jak pisałem Poziom Unitarny jest to poziom funkcji zespolonych. Być może właśnie w tym tkwi głęboki sens formalizmu zespolonego w zastosowaniu do fizyki zjawisk. Z matematyki wiadomo, że Ciało Licz Zespolonych jest algebraicznie domknięte,co znaczy, że każdy wielomian ma pierwiastki w ciele zespolonym. Lecz cały sens,moim zdaniem liczb i funkcji zespolonych zawiera się w tym, że są one osnową Poziomu Unitarnego. Tego poziomu,którego cienie, jak w Jaskini Platońskiej ,nam uwięzionym w kajdanach tej jaskini, jawią się jako Poziom Rzeczywisty. Ta piękna stara, starożytna parabola,która powstała tak circa 2,5 tys.lat temu, wydaje się, że w pełni opisuje naturę rzeczywistości.