Oczywiście, nie ma ,nie istnieje dowód na istnienie Boga. Ale można i tak wiele w tym temacie powiedzieć. Łącząc dowody istnienia Boga, te dwa rzeczywiście mocne dowody, czyli dowód Kosmologiczny i dowód Ontologiczny,oraz koncepcję implikacji etycznej i wszystko to co z tego wynika, a także patrząc z pewnej perspektywy na dorobek myśli ludzkiej, to jest na prawo,kulturę, naukę i sztukę,można stwierdzić, i wszystko to przemawia za tym, iż faktycznie Bóg istniał, Bóg istnieje, ten Dobry Bóg. Jest bezspornym faktem, że zło istnieje,jednak powinno się mu przeciwstawiać. Ludzie amoralni, czyli tacy, którzy w szerzeniu się zła nie widzą żadnego zła,i uważają to za dobry proces, powiadają:- popatrz jest tyle zła na świecie. Zwierzęta żyją w myśl zasady większy zjada mniejszego. Czy lew, który upolował antylopę,który pozbawił ją życia w okrutnej walce, kieruje się Dobrem, czy tylko zaspokaja w ten sposób popęd głodu? Lecz na to można odpowiedzieć, iż człowiek to nie zwierzę. Jeśli kierujesz się złymi intencjami,powinieneś być traktowany jak zwierzę. Co więcej,ludzie, którzy kierują się złem, doskonale sobie z tego zdają sprawę. Właśnie dlatego funkcjonuje taka procedura jak spowiedź, żal za grzechy,jak pokuta, jak zadośćuczynienie. Innymi słowy oczyszczenie ciała i ducha,czego echa znajdujemy już w szamanizmie. Normalnemu człowiekowi grzech „ciąży” na sumieniu. Czy to jest tylko kwestia wychowania i wpojenia sobie pewnego kanonu moralnego? Bardzo być może. Ale to dlaczego my mamy taki a nie inny kanon? To właśnie przemawia za tym, iż Bóg istnieje. Mało jest takich ludzi,którzy jawnie nawołują do Zła, choć i tacy się,to prawdy,zdarzają. Naukowcy już dano o tym wiedzą, stosując symulacje komputerowe,taką symulację ewolucji,kiedy to miliony lat ewolucji zawarte jest w kilkuminutowej symulacji, i z niejakim zdumieniem odkrywali oni, iż pozytywne cechy, czyli na przykład empatia i współdziałanie, solidaryzm,i tego typu cechy,są dodatkowo premiowane w tak zaprojektowanych symulacjach. Tak jakby Natura dodatkowo nagradzała za Dobro. Nawet drapieżniki,zwierzęta, stosują się do tych praw,jeśli rozpatrzy się ich prosocjalne zachowania. Na przykład związek „uczuciowy” matki, lwicy, do swych dzieci jest w tym względzie niemal wzorcem. Podobnie zachowania w grupie lwów. Jednak ludzie mogą stwierdzić,iż Dobro i Zło są relatywne. Właśnie dlatego tak szerzy się Zło, bo jest ono relatywne. To bowiem co jest Złe dla mnie, może być Dobrem dla innego. A ja na to odpowiadam, gdyby to było absolutną prawdą, to nie byłoby Dekalogu, nie byłoby prawa,nie byłoby kultury. Owszem jest dużo racji w tym twierdzeniu że Dobro i Zło są relatywne. Ale zawsze liczy się w takich przypadkach empatia,i wczuwanie się w położenie przeciwnej strony. Czyż ogólnie nie zgadzamy się z paragrafami Kodeksów Prawa? Czyż sędziowie codziennie nie rozstrzygają, iż ktoś popełnił zło, i że powinien lub nie ponieś zasłużoną karę za swoje czyny. Ponadto tak jak światło ma absolutną i stałą prędkość względem każdego inercjalnego układu odniesienia, choć przecież ruch jest relatywny, tak Dobro Boga ma tę samą cechę i wartość z punktu widzenia każdego relatywnego punktu odniesienia.